REKA 1.0 jest już dostępna. Emberstorm ogłosiło, że można rozegrać ostatni rozdział historii Reki i Baby Jagi. To najważniejsza zmiana dla osób, które z zakupem czekały na zakończenie opowieści. Zapowiedź lepszej wydajności wymaga jednak osobnego sprawdzenia.
Pełna premiera 26 października kończy okres wczesnego dostępu rozpoczęty 12 września 2024 roku. REKA to gra dla jednej osoby o odkrywaniu świata inspirowanego słowiańskim folklorem i budowaniu domu na kurzych nogach. Poniżej analizujemy ofertę na podstawie źródeł. Nie jest to recenzja z własnej rozgrywki: nie graliśmy w finał ani nie testowaliśmy wersji premierowej.
Finał daje konkretny powód do powrotu
W komunikacie premierowym twórcy zapowiadają zamknięcie głównej historii, dodatkowe zadania poboczne, kapliczki i przedmioty do znalezienia. Dla osób, które odłożyły grę z myślą o powrocie po zakończeniu prac nad fabułą, to czytelny sygnał. Nie muszą już kupować nieukończonej opowieści wyłącznie na podstawie obietnicy przyszłej aktualizacji.
Sam komunikat nie mówi, czy zakończenie jest udane. Potwierdza dostępność rozdziału, ale nie jakość dialogów, tempo finału ani satysfakcję z rozwiązania wątków. Do takiej oceny potrzeba rzeczywistej rozgrywki w obecnej wersji.
To ważne, bo REKA łączy dwa różne powody do grania. Pierwszym jest historia uczennicy Baby Jagi. Drugim swoboda budowania i urządzania wędrującej chatki, zbierania zasobów oraz odkrywania lasów. Osoby zainteresowane głównie domem mogły znaleźć zajęcie już we wczesnym dostępie. Dla czekających na zamkniętą fabułę dopiero dzisiejsza premiera rozwiązuje podstawowy problem.
Poniżej oficjalny zwiastun premierowy wydawcy. To materiał promocyjny, nie zapis naszych testów.
Narzędzia budowania są ważniejsze niż długość listy zmian
Komunikat wymienia nowe rodzaje drewna i glinę, stawianie oraz usuwanie wielu elementów naraz, wskaźnik obrotu, poprawione przyciąganie elementów i dachy. Budowniczych zainteresuje przede wszystkim jedno: czy stawianie domu stało się mniej uciążliwe? Materiały poszerzają wybór wyglądu domu. Zaznaczanie i ustawianie elementów może zmienić ilość pracy potrzebnej do jego stworzenia.
To interpretacja opisanych narzędzi, a nie nasza ocena wygody sterowania. Oficjalny zrzut pokazuje wybraną glinianą ścianę i interfejs budowania przy wielopiętrowym domu. Dobrze ilustruje założenia systemu, lecz nie potwierdza, jak niezawodnie działa on podczas gry.
Oficjalny zrzut prasowy: Emberstorm Entertainment / Fireshine Games. Materiał promocyjny, nie nasza rozgrywka.
Lista zmian wymaga też sprawdzenia dat. Regulowana częstotliwość automatycznego zapisu i usprawnienia budowania były już w opisie aktualizacji z 8 października. Komunikat o wersji 1.0 przedstawia je jako część pełnej gry. Nie oznacza to, że każdy wymieniony element pojawił się dopiero 26 października.
Lepsza wydajność nadal wymaga testu
Emberstorm pisze o optymalizacji dużych domów oraz wiosek z wieloma światłami. To istotne miejsca do sprawdzenia w grze, która zachęca do ciągłego rozbudowywania chatki. Komunikat nie zawiera jednak niezależnego porównania płynności. My również go nie wykonaliśmy.
W sierpniu twórcy przesunęli planowaną na 18 sierpnia pełną premierę, wskazując błędy, wydajność i uwagi z testów. Dzisiejsze wydanie kończy to oczekiwanie, ale samo w sobie nie dowodzi, że zniknęły wszystkie wcześniejsze problemy.
Kontekst dają dwa konkretne, przedpremierowe wpisy na Steamie. W opinii z 25 października lunatea chwali eksplorację, budowanie i folklor, ale opisuje też niewygodne stawianie elementów, powtarzalne zadania oraz przenikanie obiektów. Ravynmancer 24 października zgłasza zmiany oświetlenia, przycięcia i zawieszanie gry, mimo zaznaczonej rekomendacji. Oba wpisy są oznaczone jako opinie z wczesnego dostępu.
Nie jest to reprezentatywna próba ani ocena wersji 1.0. Te relacje pokazują natomiast, co warto sprawdzić w nowych testach: rozbudowany dom, zatłoczone sceny i przerwy w płynności. Przypisywanie dawnych usterek obecnej wersji bez weryfikacji byłoby nieuczciwe. Ogłoszenie ich naprawy bez sprawdzenia także.
Oficjalny zrzut prasowy: Emberstorm Entertainment / Fireshine Games. Ilustracja dekorowania domu, nie pomiar wydajności wersji premierowej.
Co można sprawdzić przed zakupem
Amerykańska strona Steam sprawdzona 26 października pokazuje cenę 12,99 USD zamiast 19,99 USD, czyli rabat 35% do 7 listopada. To datowana oferta dla USA, nie potwierdzenie ceny w polskim koszyku. Sklep podaje też dostępność dema, polskiego interfejsu i napisów oraz status Steam Deck Verified. Ten ostatni jest oficjalnym sygnałem zgodności, nie naszym testem czasu pracy na baterii czy płynności.
Nie wszystkie oficjalne strony nadążają za premierą. Strona wydawcy nadal zawiera zapowiedź nadchodzącej wersji 1.0, a starszy interfejs API sklepu zwraca dawne pola. Datowany komunikat twórców i właściwa strona sklepu są zgodne co do pełnej premiery. To na nich opieramy informację o dzisiejszej dostępności.
Nowemu graczowi demo pozwoli sprawdzić, czy odpowiada mu rytm eksploracji i budowania. Nie potwierdzi jakości finału ani działania każdej późniejszej lokacji. Powracającym osobom przydadzą się aktualne opisy zmian; nie zweryfikowaliśmy przenoszenia zapisów i nie twierdzimy, że konieczne jest zaczynanie od nowa.
Warunek ukończonej historii został według twórców spełniony. Jeśli właśnie na to czekaliście, dzisiejsza premiera ma znaczenie. Jeśli powodem zwłoki była wydajność, potrzebne są testy konkretnej wersji, a nie samo oznaczenie 1.0.
Podobne rozróżnienie między opisem zmian a własnym testem znajdziecie w naszej analizie Allogloom. Więcej tekstów jest w dziale gier.