Phonopolis trafia dziś na Steam i uczciwy odczyt dnia premiery jest tu zaskakująco prosty. Amanita Design wypuszcza fabularną przygodówkę z zagadkami, ręcznie malowanym kartonowym światem i grywalnym demem. Przy sprawdzeniu do publikacji Steam nadal pokazywał status jeszcze niedostępne i brak recenzji użytkowników, więc to jeszcze nie jest historia o werdykcie graczy. To praktyczny spotlight o tym, czy sam pitch wygląda dość mocno, żeby się nim przejąć.
Najwięcej roboty dalej robi tu amanitowy hook
I w tym wypadku to nie jest wada. Amanita przez lata wyrobiła sobie zaufanie ręcznie robionymi przygodówkami pokroju Machinarium, Creaks i Samorosta, a Phonopolis nie wygląda jak projekt, który tylko jedzie na tej reputacji. Oficjalne strony Steama i Amanity opisują dystopijne miasto sterowane przez wszechobecne głośniki, w którym śmieciarz Feliks staje się jedyną osobą odporną na rozkazy Przywódcy.
Jeszcze ważniejsze jest to, że sam hook zagadek daje się zrozumieć bez mgły. Steam mówi o manipulowaniu ścianami, podłogami, maszynami, kurtynami i samym systemem głośników w papierowo zbudowanym świecie inspirowanym sztuką awangardową. To daje grze ostrzejszą tożsamość niż wiele premierowych historii indie potrafi mieć pierwszego dnia.
Konkretów dla graczy jest tu więcej niż zwykle przy mniejszej premierze
Drugi powód, dla którego ten temat przebija próg, jest prosty: karta sklepu już teraz daje dość twardych informacji, żeby zrobić podstawowy watch-or-buy call. Steam wymienia wsparcie dla Windowsa i macOS, grywalne demo, 18 obsługiwanych języków, Steam Cloud, Family Sharing, opcje napisów, regulację wielkości tekstu i częściowe wsparcie kontrolera.
To nadal nie zastępuje hands-onów, ale robi z tej premiery coś praktyczniejszego niż zwykły art-drop. Jeśli czekałeś na nową grę Amanity, pakiet już odpowiada na kilka oczywistych pytań: tak, demo jest; tak, Mac wchodzi od pierwszego dnia; i tak, gra dalej mocno trzyma się fizyczno-rękodzielniczej prezentacji studia zamiast rozmywać ją w generyczną baśniową oprawę.
Znaczenie ma też kredyt muzyczny. Steam podaje Tomáša Dvořáka aka Floexa, którego praca przy Machinarium i Samorost 3 jest częścią tego, dlaczego projekty Amanity zwykle od razu mają własny rytm.
Co ta premiera może dziś powiedzieć, a czego jeszcze nie może
Tu barierki są jasne. Steam przy sprawdzeniu nadal pokazywał brak recenzji użytkowników, a feed appdetails dalej traktował grę jako coming soon, więc nie ma jeszcze uczciwego kąta o konsensusie graczy. Pakiet intake nie złapał też wiarygodnej ceny startowej przed publikacją, więc ten tekst nie powinien udawać czystego buyer guide’a.
Może za to powiedzieć coś prostszego i nadal użytecznego: Phonopolis wygląda dziś jak jedna z bardziej charakterystycznych premier indie w tym kalendarzu i oficjalne materiały naprawdę to podpierają. Jest wyraźna premisa, czytelna tożsamość zagadek, demo i dość danych platformowych, żeby wiedzieć, czy gra powinna trafić na twoją krótką listę.
Następny checkpoint jest oczywisty. Gdy Steam w pełni odblokuje grę, ta historia będzie potrzebowała ceny i prawdziwego sygnału od graczy. Do tego momentu uczciwy wniosek brzmi tak: Phonopolis dalej wygląda jak poważna premiera Amanity, a nie tylko ładny kartonowy trailer próbujący przejechać na samym stylu.
Po więcej materiałów od GameGuideDog zajrzyj do naszego działu indie games, sprawdź najnowsze teksty po polsku, wróć do ostatniego update’u o Kalanoro, albo przeczytaj wcześniejszy preview Mixtape w Game Passie.