GeForce NOW dostało w tym tygodniu małą, ale naprawdę użyteczną zmianę: podłączone biblioteki Xbox Game Pass i Ubisoft+ są teraz oznaczane etykietami bezpośrednio w aplikacji, więc łatwiej sprawdzić, które gry obejmuje subskrypcja, za którą już płacisz.
To jest tu właściwy news, a nie żadna sztucznie napompowana wojna usług. W czwartkowym wpisie NVIDIA dorzuca też sześć gier na ten tydzień — Vampire Crawlers: The Turbo Wildcard, Tides of Tomorrow, ‘83, Diablo III, Crimson Desert i MapleStory M — ale praktyczna wartość leży raczej w porządniejszym filtrowaniu katalogu niż w samej długości listy.
Dlaczego etykiety są ważniejsze niż sama rozpiska
Takie tygodniowe wpisy o GeForce NOW łatwo zamieniają się w nijaką wyliczankę. Ten ma lepszy punkt zaczepienia. Jeśli konto GeForce NOW jest już połączone z Xbox Game Pass albo Ubisoft+, usługa pokazuje te powiązania przy grach w samej aplikacji, zamiast zmuszać do skakania między sklepami i pamiętania, co gdzie było.
To oczywiście nie rozwiązuje każdego problemu z dostępnością. NVIDIA nie obiecuje w tym wpisie pełnej zgodności między regionami ani identycznego dostępu dla każdego poziomu konta. Ale ucina część najbardziej męczącego zgadywania przy pytaniu: “czy ja mogę w to teraz po prostu zagrać?”
Jakie gry NVIDIA pokazuje w tym tygodniu
Na oficjalnej liście z 23 kwietnia są:
- Vampire Crawlers: The Turbo Wildcard na Steamie i Xboxie, dostępne też w Game Passie
- Tides of Tomorrow na Steamie
- ‘83 na Steamie
- Diablo III w Ubisoft Connect
- Crimson Desert na Xboxie przez Xbox Play Anywhere
- MapleStory M na Steamie
To nie jest duże miesięczne odświeżenie w stylu wcześniejszego kwietniowego wpisu o GeForce NOW. Bardziej pasuje tu określenie: mniejsza tygodniowa paczka plus lepszy sposób na szybkie odczytanie, co faktycznie ma znaczenie.
Jeśli któraś z tych gier cię interesuje, etykiety robią największą różnicę właśnie przy pozycjach powiązanych z subskrypcjami. Łatwiej zobaczyć, czy dany tytuł już siedzi w twoim pakiecie, zamiast wyglądać jak kolejny osobny zakup.
Uczciwy wniosek
To nadal jest skromna aktualizacja GeForce NOW. Nie mówimy tu o wielkiej rozbudowie katalogu, zmianie cen ani przełomie wydajnościowym. Uczciwszy kąt jest prostszy: NVIDIA ograniczyła irytujące szukanie, a przy okazji dorzuciła tygodniową listę z kilkoma realnie użytecznymi pozycjami.
I to już wystarcza, żeby ta zmiana miała sens teraz, szczególnie dla osób, które łączą granie w chmurze z bibliotekami subskrypcyjnymi. Jeśli chcesz więcej konkretów o jednej z tegorocznych premier z tej listy, zobacz też nasz tekst o starcie Tides of Tomorrow, wróć do wcześniejszego kwietniowego wpisu o GeForce NOW, albo sprawdź najnowsze artykuły.