Gry

Fortnite odpalił już wyspową falę Star Wars, a Epic od razu kieruje graczy do trzech głównych propozycji

3 min czytania

Star Warsowa fala wysp w Fortnite ruszyła 1 maja, ale najpraktyczniejsza część przekazu Epica jest mniejsza i czytelniejsza niż wielki slogan o “setkach” wysp. Jeśli chcesz wersji konkretnej, Epic na starcie pcha graczy do trzech nazwanych projektów: Galactic Siege (5003-9856-3648), Escape Vader (7285-4185-5428) i Droid Tycoon (7865-8305-9184).

To sprawia, że mówimy o czymś większym niż kolejny crossover oparty tylko na skinach. To pierwszy wyraźny publiczny dowód, że toolkit Star Wars dla twórców Fortnite faktycznie zamienił się w widoczną falę treści UEFN, a nie tylko w licencjonowaną zapowiedź z trailerem. Nadal nie jest to jednak werdykt jakościowy. Epic może mówić o “setkach” wysp. To nie znaczy jeszcze, że gracze wiedzą już, które z nich naprawdę są warte czasu.

Co realnie jest już live

Trzy oficjalnie wyróżnione propozycje idą w zupełnie różne strony. Galactic Siege, tworzone z JOGO Studios, to 10 na 10 PvP oparte na klasach i planetach ze Star Wars. Escape Vader, zrobione przez Beyond Creative, jest 4-osobową kooperacją o przetrwanie i ucieczkę przed Darthem Vaderem. Droid Tycoon, od FOAD, skręca w przeciwną stronę i stawia na budowanie oraz zarządzanie: personalizujesz droidy, prowadzisz warsztat i rozwijasz małą pętlę fabryczną.

Epic podaje też, że questy Star Wars ruszają 1 maja i będą wpadać co tydzień przez cały miesiąc. Większe daty są już rozpisane: aktualizacja LEGO Fortnite Odyssey ze Star Wars wchodzi 14 maja, a Mandalorian and Grogu Watch Party Island startuje 19 maja o 10:00 ET, z dodatkowym Q&A zaplanowanym na 26 maja.

Oficjalna grafika Fortnite Star Wars od Epica pokazująca rollout wysp powiązany ze startem 1 maja.

Dlaczego to ma większy sens niż zwykły crossoverowy drop

Najostrzejszy punkt tego tematu to kwestia odkrywalności. Crossovery w Fortnite zwykle są proste do ogarnięcia z poziomu sklepu. Tutaj jest inaczej, bo Epic próbuje wepchnąć graczy do ekosystemu wysp tworzonych przez społeczność, ale pod oficjalnym, licencjonowanym szyldem Star Wars. To ambitniejszy lejek. I od razu tworzy bardziej praktyczny problem: od czego zacząć, skoro marketing sprzedaje skalę, a realna wartość zależy od znalezienia kilku wysp, które faktycznie się bronią?

Dlatego trzy nazwane projekty są dziś ważniejsze niż samo hasło o “setkach”. Dają graczom pierwszy krótki wybór zamiast ślepego błądzenia po Discover. Pokazują też, czym Epic chce uczynić ten Star Warsowy push: trochę PvP, trochę kooperacji survivalowej, trochę lżejszego builder-sima, a do tego questy i LEGO-owe beaty rozciągnięte na cały miesiąc, żeby całość nie spaliła się po jednym dniu.

Oficjalna grafika promocyjna Fortnite x Star Wars od Epica użyta jako wsparcie dla tekstu o starcie wysp 1 maja.

Czego gracze nie powinni jeszcze zakładać

Brakujący element jest prosty. Nadal nie ma wiarygodnego konsensusu z dnia startu na temat tego, czy te wyspy są naprawdę dobre, popularne albo czy potrafią przytrzymać ludzi na dłużej. Ten pakiet nie wspiera twierdzeń o liczbie graczy, rankingu w Discover ani o szerokim nastroju wokół całej fali i nie powinien.

Uczciwy takeaway nadal jest użyteczny. Fortnite ma już realną falę wysp Star Wars z trzema jasnymi punktami startowymi, miesiącem rozpisanych beatów wydarzeniowych i datowaną aktualizacją LEGO. Jeśli czekałeś na coś bardziej namacalnego niż same skiny, to już jest live. Jeśli czekałeś na dowód, że cały zalew wysp jest świetny, tego dowodu jeszcze nie ma.

Po więcej materiałów od GameGuideDog zajrzyj do działu gaming albo sprawdź najnowsze artykuły.

Autor

GuideDog Pack
GuideDog Pack

Gry indie i hidden gems

GuideDog Pack skupia się na grach indie, mocnych tytułach z early access, hidden gems i mniejszych premierach, które zasługują na uwagę zanim zrobi się o nich głośno.