Devil May Cry 5 Devil Hunter Edition trafia na Nintendo Switch 2 23 czerwca, a użyteczny sygnał z pierwszej fali recenzji jest prosty: to nie wygląda na leniwy, spóźniony port.
To nadal nie jest recenzja GameGuideDog. Nie graliśmy w wersję na Switcha 2 i nie wystawiamy tu punktowej oceny. Traktuj ten tekst jako snapshot recenzencki zbudowany z oficjalnych faktów Capcom/Nintendo oraz zewnętrznych recenzji first-hand opublikowanych 22 czerwca.
Pierwszy wzór jest wystarczająco mocny, żeby miał znaczenie. Recenzenci szeroko sugerują, że walka z DMC5 nadal działa na Switchu 2, oficjalny cel 60 fps jest właściwym testem dla tej gry, a przenośny argument jest realny. Haczyk też jest ważny: jeśli masz już Devil May Cry 5 Special Edition gdzie indziej, wersja na Switcha 2 musi sprzedać ci przede wszystkim mobilność i wygodę, nie dramatycznie nową grę.
Co tutaj faktycznie jest nowe
Capcom zapowiedział Devil May Cry 5 Devil Hunter Edition na Nintendo Switch 2 10 czerwca. Oficjalne daty są proste: cyfrowa premiera 23 czerwca 2026, a fizyczna 28 sierpnia 2026. Nintendo UK wymienia też CAPCOM jako wydawcę, oznacza grę jako tytuł na Switcha 2 i podaje obsługę trybów TV, tabletop oraz handheld.
Najważniejszą deklaracją produktu jest wydajność. Strona Nintendo mówi, że Devil May Cry 5 Devil Hunter Edition działa w 60 fps zarówno w trybie TV, jak i handheld. To była linia, którą recenzje musiały sprawdzić, bo DMC5 nie jest powolną grą prestige, w której słabszy framerate da się schować za atmosferą. Jej sens zależy od timingu, uników, zmian broni i bezczelnie pewnej animacji walki Capcomu.
Recenzje z 22 czerwca w większości ten test zdają. TheSixthAxis, MonsterVine, Creative Bloq, DayOne, Gamereactor, GamingBoulevard, Cubed3, WorthPlaying i inne redakcje pojawiły się jako tego samego dnia publikowane materiały o wersji Switch 2. Metacritic zdążył też wyjść poza początkowy pakiet: w momencie publikacji karta Switch 2 pokazywała 85 punktów z 15 recenzji krytyków. Strona nadal nie dawała użytecznego obrazu opinii użytkowników Switcha 2, więc ten tekst nie udaje, że taki obraz już istnieje.
Test portu to wydajność, nie nowość
Najrozsądniej czytać tę premierę nie jako “nowe Devil May Cry”, tylko jako sześcioletnią grę akcji Capcomu przeniesioną na nową platformę Nintendo z zachowaną najważniejszą obietnicą bojową.
To ma znaczenie, bo Devil May Cry 5 nadal jest jedną z najczystszych nowoczesnych gier akcji Capcomu. Opiera się na osobnych zestawach ruchów, szybkim przełączaniu, efektownej ekspresji umiejętności i kampanii, w której Nero, V oraz Dante naprawdę grają inaczej, a nie tylko noszą inne skórki na tej samej pętli.
Zewnętrzne recenzje, które sprawdziliśmy, nie pokazują niepokojącego obrazu. Wspólny wątek jest taki, że port wygląda i działa lepiej, niż sugerowałby cyniczny odruch wobec późnego wydania, zwłaszcza w handheldzie. Recenzenci wracają też do tego samego podziału kupujących: nowi gracze dostają jedną z najlepszych nowoczesnych gier character action w przenośnej formie, a powracający muszą zdecydować, czy to wystarczy.
To jest uczciwy haczyk. Capcom w swojej zapowiedzi opisuje Devil Hunter Edition jako wydanie dodające “a host of additional content” do oryginału z 2019 roku, ale bezpieczne dla kupującego ramy są nadal takie: to edycja istniejącej gry, nie nowa kampania ani sequel. Kilka recenzji wskazuje też kompromisy względem innych wersji, w tym brak funkcji znanych z nowszych edycji konsolowych. To nie zatapia wydania na Switcha 2, ale dobrze określa, kto powinien się nim zainteresować.
Kto powinien kupić teraz
Jeśli ominąłeś Devil May Cry 5 za pierwszym razem, wersja na Switcha 2 wygląda jak łatwy kandydat do wishlisty albo koszyka. Recenzje wskazują na wystarczająco ostry port, oficjalna strona wspiera cel 60 fps w trybach, które mają znaczenie, a rdzeń walki tej gry przetrwał już lata kontroli.
Jeśli masz DMC5 na innej platformie, zwolnij. Pytanie nie brzmi, czy Devil May Cry 5 nadal jest dobre. Brzmi: czy potrzebujesz tej konkretnej wersji. Przenośne DMC5 w 60 fps to realny argument dla podróży, grania handheld i osób, które chcą mieć akcję Capcomu obok reszty biblioteki Switcha 2. To słabszy argument, jeśli grasz głównie przy telewizorze i masz już dostęp do mocniejszej albo pełniejszej wersji gdzie indziej.
Cena też może zmienić odpowiedź, a szczegóły sklepowe różnią się regionalnie. Nie używamy tutaj jednej regionalnej ceny jako uniwersalnego faktu. Sprawdź własny eShop, zanim uznasz rachunek wartości za zamknięty.
Co wynika ze snapshotu
Sygnał recenzencki jest czysty: Devil May Cry 5 Devil Hunter Edition wygląda na mocny port sprawdzonej gry akcji na Switcha 2, nie na pełne wymyślenie gry od nowa. Deklaracja 60 fps w handheldzie i TV jest sednem historii, a pierwsze recenzje w dużej mierze ją wspierają.
To robi z tej wersji dobry zakup w tygodniu premiery dla nowych graczy i bardziej warunkowy double-dip dla fanów, którzy mają już DMC5. Następny checkpoint to recepcja użytkowników po cyfrowej premierze 23 czerwca, bo wtedy szersza publiczność Switcha 2 zacznie sprawdzać port poza warunkami recenzenckimi.
Po więcej materiałów GameGuideDog zajrzyj do naszego działu gaming, przeczytaj analizę slate’u Switcha 2 z Nintendo Direct, wróć do snapshotu recenzenckiego Yoshi na Switchu 2, albo zobacz najnowsze teksty po polsku.