Gry

Przebudowa drzewka umiejętności w Diablo IV daje Lord of Hatred konkretny hak przed premierą

4 min czytania
Oficjalna grafika Diablo IV użyta przy pokazie nowego drzewka umiejętności przed Lord of Hatred.
Najbardziej użyteczna część nowego ruchu wokół Diablo IV to nie mglisty hype na Lord of Hatred, tylko dużo czytelniejszy obraz tego, jak 28 kwietnia zmieni się logika buildów.

Diablo IV od dłuższego czasu sprawiało wrażenie gry, która chce dawać więcej swobody w buildach, niż stare drzewko faktycznie potrafiło unieść. Najnowszy oficjalny materiał Blizzarda wreszcie mówi to wprost. Przed premierą Lord of Hatred 28 kwietnia studio wymienia dawny, krótki układ ścieżek na głębsze, bardziej rozgałęzione drzewko, z większymi zmianami umiejętności i wyraźniej odczuwalnymi wyborami.

I to jest tu właściwa historia. Premiery dodatków prawie zawsze przychodzą z takim poziomem marketingowego dymu, że można nim zadymić pół katedry. Graczom potrzebna jest prostsza odpowiedź na prostsze pytanie: czy to realnie zmieni sposób budowania postaci i grania już w przyszłym tygodniu? Po oficjalnych przykładach przed i po wygląda na to, że tak.

Co Blizzard faktycznie zmienia

Xbox Wire opisuje stare drzewko Diablo IV jako system działający poprawnie, ale zbyt liniowy. Nowa wersja ma dawać więcej węzłów, więcej rozgałęzień i ulepszenia, które robią coś więcej niż cichy wzrost liczb w opisie skilla.

Najczytelniejszy oficjalny przykład to Barbarian Rend. Blizzard pisze, że wcześniej była to po prostu bezpośrednia umiejętność do walki w zwarciu z obrażeniami od krwawienia. W przebudowanym drzewku ten sam skill może iść w wyraźnie różne strony, w tym w obrażenia od ognia i fale sięgające dalej niż zwykły zasięg melee. To ważne, bo pokazuje inną ambicję projektową. To nie ma już być tylko wybór najlepszego modyfikatora i jazda dalej. Blizzard próbuje sprawić, żeby wybory w drzewku znowu były realnymi rozwidleniami buildu.

Oficjalny obraz Diablo IV pokazujący starą strukturę drzewka umiejętności przed przebudową.

Ten sam materiał Xbox mówi, że przebudowa obejmuje wszystkie klasy. I właśnie to powinni zapamiętać wracający gracze. Jeśli oficjalne wyjaśnienie utrzyma się po premierze, nie chodzi tu o jedną efektowną prezentację zdolności, tylko o próbę odejścia od krótkich, przewidywalnych ścieżek, które często pchały graczy do tego samego oczywistego końca.

Dlaczego to ważniejsze niż zwykły materiał przed premierą

Zawsze istnieje ryzyko, że za bardzo wczyta się w preview. Ten materiał i tak trafia mocniej niż rutynowy hype, bo Blizzard pokazał zmianę w sposób widoczny. Nie dostaliśmy samych ogólników o „większym wyborze” i „głębszej personalizacji”. Oficjalny post używa bezpośrednich grafik przed i po oraz konkretnego przykładu skilla, żeby pokazać, co się zmieniło.

To porządkuje też część zakupową. Jeśli ktoś wahał się przy Lord of Hatred, to najmocniejszym nowym argumentem nie jest żadna filmowa obietnica. Jest nim to, że 28 kwietnia może przynieść wersję Diablo IV z dużo bardziej elastyczną strukturą buildów w całej grze. Karta w Microsoft Store potwierdza termin premiery i pokazuje obecnie cenę 39,99 USD, więc ten przekaz ma też konkretną cenę, a nie unosi się wyłącznie w marketingowej mgle.

Oficjalny obraz Diablo IV pokazujący nową, bardziej rozgałęzioną strukturę drzewka po przebudowie.

Jest też praktyczny efekt uboczny. Mocniej rozgałęzione drzewko lepiej służy theorycraftingowi, jest czytelniejsze dla twórców poradników i daje więcej tlenu graczom, którzy mieli dość bycia szybko spychanymi do jednego, oczywistego meta pasa. To nie gwarantuje idealnego balansu. Daje jednak większą szansę, że gra znowu będzie ciekawsza właśnie wtedy, gdy gracze będą przebudowywać postacie i decydować, czy dodatek jest wart ich czasu.

Gdzie kończą się dowody i jaki jest uczciwy odczyt na teraz

To nadal jest historia sprzed premiery. Nie mamy jeszcze danych o balansie klas na żywo, przykładów zepsutych buildów ani realnych wzorców użycia. Nie wiemy też, czy każda gałąź utrzyma się równie dobrze, kiedy gracze zaczną naprawdę testować system. Jeśli tydzień po premierze wszystko znów zbiegnie się do jednego wąskiego meta sprintu, oficjalna narracja szybko się zestarzeje.

Oficjalny obraz Diablo IV pokazujący przykład Barbarian Rend użyty do wyjaśnienia nowego projektu rozgałęzionych buildów.

Ale obecne dowody wystarczą do jednego prostego wniosku: przebudowa drzewka umiejętności jest dziś najciekawszym konkretnym powodem, żeby obserwować Lord of Hatred 28 kwietnia. Daje Diablo IV wyraźniejszy systemowy hak niż zwykle daje sama reklamowa papka wokół dodatku i mówi wracającym graczom dokładnie, na co patrzeć najpierw po premierze.

Następny checkpoint jest oczywisty. Kiedy dodatek będzie już live, warto sprawdzić nie to, czy nowe drzewko brzmi dobrze w poście na blogu, ale czy naprawdę otwiera więcej grywalnych buildów, czy tylko buduje ładniejsze nowe szyny.

Po więcej materiałów od GameGuideDog zajrzyj do działu gaming, sprawdź najnowsze teksty, wróć do naszego materiału o update 1.69 w Gran Turismo 7, albo zobacz nasz tekst o Age of Mythology: Retold - Obsidian Mirror.

Autor

GuideDog Pack
GuideDog Pack

Gry indie i hidden gems

GuideDog Pack skupia się na grach indie, mocnych tytułach z early access, hidden gems i mniejszych premierach, które zasługują na uwagę zanim zrobi się o nich głośno.