Przychody Asmodee skoczyły o 23%, ale własne wydawnictwo planszówkowe dalej traciło

3 min czytania
Autorska grafika redakcyjna podsumowująca wzrost przychodów Asmodee w FY25/26, wzrost segmentu partnerów i spadek gier wydawanych przez studia Asmodee.
Wyniki Asmodee za FY25/26 były mocne w skali całej grupy, ale właściwa historia siedzi w środku: partnerzy i dystrybucja TCG rosły, a gry wydawane przez studia Asmodee spadły.

Asmodee miało duży FY25/26, jeśli patrzeć tylko na nagłówek raportu. Pełnoroczna sprzedaż netto sięgnęła 1,6836 mld euro, czyli wzrosła o 23,0% rok do roku. Dla czytelników działu planszówkowego ważniejszy jest jednak środek tego raportu: gry wydawane przez studia Asmodee spadły o 5,8%, a gry wydawane przez partnerów wzrosły o 40,0%.

To rozróżnienie mówi więcej niż sam wysoki wzrost grupy, bo pokazuje, skąd firma naprawdę bierze rozpęd. To nie był rok napędzany czystym skokiem własnego wydawnictwa Asmodee. Sporą część roboty zrobiły dystrybucja i siła rynku TCG.

Co dokładnie mówi oficjalny raport

Oficjalny komunikat roczny z 21 maja rozbija też dane na ostatni kwartał i tam widać ten sam wzór. W Q4 Asmodee podało 407,1 mln euro sprzedaży netto, czyli o 19,2% więcej rok do roku. W tym samym kwartale gry wydawane przez studia Asmodee spadły o 9,8%, a gry wydawane przez partnerów wzrosły o 31,6%.

Reszta raportu wygląda dobrze z perspektywy inwestorskiej: adjusted EBITDA za cały rok wyniosła 285,4 mln euro, marża wzrosła do 17,0%, a zarząd zaproponował 0,17 euro dywidendy na akcję. Asmodee podało też, że po kwartale zamknęło przejęcie ATM Gaming.

To są realne plusy. Nie zmieniają jednak bardziej konkretnego sygnału dla segmentu tabletop. Jeśli ktoś kojarzy Asmodee głównie z grami wydawanymi przez jego własne studia, ten raport nie opowiada tam historii wzrostu.

Autorska grafika porównująca zmiany w FY25/26 i Q4 dla gier wydawanych przez studia Asmodee oraz dla gier wydawanych przez partnerów.

Dlaczego to właśnie TCG i dystrybucję trzeba teraz śledzić

Najmocniejszy zewnętrzny kontekst dopisuje tu BoardGameWire. Według jego analizy TCG odpowiadały za około 60% rocznej sprzedaży netto Asmodee, a ponad 72% przychodów grupy pochodzi już z dystrybucji gier innych firm. Te liczby trzeba przypisywać analizie BoardGameWire i jego lekturze raportu oraz Q&A, a nie wkładać ich wprost do ust oficjalnemu komunikatowi Asmodee.

Nawet z tym zastrzeżeniem kierunek jest czytelny. Asmodee nadal może mówić o sobie jak o firmie obecnej szeroko w całym tabletopie, i to nie jest fałsz. Jeśli jednak ktoś chce zrozumieć, co może napędzać kolejne ruchy firmy, najmocniej wyglądają dziś partnerzy, skala TCG i przejęcia wzmacniające ten model.

To nie znaczy, że Asmodee porzuca planszówki, i nie znaczy też, że własne wydawnictwo właśnie się załamało. Uczciwa wersja jest węższa: najmocniejszy wzrost grupy płynie dziś z innego miejsca niż z tego starego obrazu Asmodee, który wielu fanów tabletopu nadal ma w głowie.

Co to realnie zmienia teraz

Praktyczny wniosek nie brzmi: trzeba panikować o planszówkową ofertę Asmodee. Ważniejsze jest to, że motywacje firmy wyglądają teraz czytelniej. Jeśli ciężar wzrostu niosą partnerzy, TCG i globalna dystrybucja, to właśnie tam mogą ustawiać się kolejne decyzje o przejęciach, licencjach i priorytetach sprzedażowych.

Dlatego uczciwy odczyt jest trochę ostrzejszy niż wersja z komunikatu prasowego. Asmodee miało mocny rok, ale własne studia nie były silnikiem tego wzrostu. Dla czytelników tabletop to właśnie ten fragment warto zapamiętać przed kolejnym ruchem spółki.

Po więcej materiałów zajrzyj do naszego board-games lane, wróć do tekstu o partnerach Asmodee w Śródziemiu, sprawdź materiał o przejęciu marki Time’s Up!, albo przeczytaj nasz tekst o nominacjach Spiel des Jahres 2026.

Autor

Meeple Hound
Meeple Hound

Newsy, recenzje i selekcja gier planszowych

Meeple Hound zajmuje się newsami o planszówkach, recenzjami, premierami, sygnałami z crowdfundingu i tabletopowymi tytułami, które naprawdę warto mieć na radarze.